1
15H 39M 53S

BLUEFIN KALENDARZ

listopad »

01

02

03

04

05

06

07

08

09

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

NEWS
30.10.19
- Bluefin Sailnews
« POWRÓT

Test samopolerującej farby przeciwporostowej Oliva VSE


Chciałbym się z wami podzielić testem samopolerującej farby przeciwporostowej Oliva VSE.

Zastosowałem tę farbę dość przypadkowo. Poniżej opowieść jak doszło do użycia tej farby i dość ciekawe obserwacje po 2 sezonach jej stosowania.

Na pewno mogę z całą odpowiedzialnością polecić stosowanie tej farby na naszych dość wymagających akwenach – przyznam również, że wyniki jej stosowania przekroczyły moje oczekiwania.

Główne atuty farby Oliva VSE:

 - bardzo dobra skuteczność, po sezonie postoju na naszych wymagających akwenach na kadłubie pojawia się cienka warstwa "tzw. szlamu" (standardowego dla naszego akwnu) bardzo łatwa do usunięcia karcherem lub ręcznie i miejscami kilka muszelek (dodam, że mój jacht cumuje w Świnoujściu, dużo stoi przy kei, więcej stoi niż pływa, postój odbywa się w wodzie mieszanej - morska ze słodkowodnymi)

 - nałożona powłoka farby jest skuteczna przez 2 sezony (odkryłem to przypadkowo - opis poniżej), wynikałoby z tego, że jacht można malować co drugi sezon !!!! (pomimo dużego zarastania w naszym rejonie)

- dzięki temu że to farba miękka, nie ma złogów wielu warstw po kilku sezonach malowania

- można stosować w temperaturach już od 5 st. C – (czyli również jesienią i wczesną wiosną)

- nie ma ograniczenia czasu malowania przed wodowaniem (jak w przypadku wielu innych farb) – jacht można pomalować po wyjęciu przed zimowaniem i zwodować na wiosnę pomalowany w poprzednim sezonie.

- doskonała cena - cena regularna puszki 0,75 to ok. 140 pln, w promocji można puszkę kupić nawet po ok. 120 pln

Minusy Oliva VSE:

- farba jest gęstsza od farb znanych mi marek – powoduje to obniżoną wydajność z puszki (tę drobną wadę rekompensuje dużo niższa cena niż np. w przypadku VC 17) 

- brak dostępności w większych puszkach -  dla większych jachtów przydałyby się gramatury większe niż 0,75..Same puszki są litrowe, więc po otwarciu nowej puszki farba zajmuje 3/4 puszki)



POCZĄTEK:

Zwyciężając w Morskich Żeglarskich Mistrzostwach Polski Granaria ORC w Gdańsku w 2017 roku, jako jedną z nagród otrzymałem voucher na zakup produktów Oliva. Podczas zakończenia regat voucher wręczył mi przedstawiciel firmy Oliva:  Andrzej Minkiewicz – (autor i organizator słynnego Festiwalu Jachtfilm).

Dno w moim regatowym jachcie maluję od wielu sezonów farbami International VC 17 i VC 17 Extra - więc w tym przypadku nie wchodziło w grę wykorzystanie produktów z vouchera.

Foto: Jacht Bluefin II i Krzysztof Krygier - Morscy Żeglarscy Mistrzowie Polski ORC 2017

Ale - w tym samym roku zostałem właścicielem pięknego jachtu turystycznego typu Carter 30 z odnowionym przepięknie wnętrzem (jacht kupiłem na początku sezonu już na wodzie) i pojawiła się okazja do wykorzystania możliwości kupna dowolnych produktów Oliva, do prac przed kolejnym sezonem żeglarskim - super …

Jak zawsze stając się posiadaczem nowego jachtu, postanowiłem przed kolejnym sezonem dokonać kilku modernizacji jachtu pod siebie. W zaplanowanym zakresie prac było:

- Renowacja części podwodnej jachtu (Antifouling)

- Malowanie nadbudówki

- Modernizacja takielunku

- Uszycie nowych żagli

W dalszej części skupię się na części podwodnej. Dno jachtu było wcześniej malowane Antifoulingiem marki Hempel.


TEST FARBY OLIVA VSE na jachcie Bluefin III (Marina Świnoujście) - SEZON 2017

Po wyjęciu jachtu po pierwszym moim sezonie (dno pomalowane przez poprzedniego właściciela farbą Hempel) okazało się, że dno jest oblepione dość grubym "szlamem" (kleisto śliska maziajowata powłoka glonów co jest standardowe i typowe dla naszych akwenów), miejscami po kilka rejonów obośniętych muszlami skorupiaków …i miejscami ubytki warstw poprzedniej farby (widać, że jacht malowano wielokrotnie)

Przygotowując jacht do kolejnego sezonu miałem do wyboru:

- zeszlifować stare  warstwy farby Hempel i pomalować jacht powtórnie tą samą farbą.

- zmienić pokrycie dna na moją ulubioną i sprawdzoną „miękką” farbę np.  International VC 17 i VC 17 Extra, te farby stosuję od lat w moich jachtach.

- lub zeszlifować stare warstwy farby i wykorzystać voucher Olivy do zakupu nowych farb właśnie tej marki.

Wybrałem ostatnią opcję z uwagi na: brak kosztów (voucher), na ciekawość właściwości farby Oliva na naszym dość wymagającym akwenie (czy Oliva da sobie radę z porastaniem?), oraz to, że w ofercie Olivy jest farba samo polerująca (polecam  ten typ farby do wszystkich jachtów żaglowych, stosowanie tego rodzaju farby ułatwia utrzymanie części dennej w dobrym stanie, oraz do minimum ogranicza nakład pracy w przygotowaniu jachtu do kolejnego sezonu)

Foto: Jacht Bluefin III w basenie byłej Stoczni Jachtowej im. Teligi - po modernizacji takielunku w zakładzie takielarskim Mirosława Marciniaka 


SEZON 2018

Wybrałem farbę samo polerującą VSE Oliva w kolorze granatowym.

Na początku sezonu 2018 rozpocząłem prace nad usunięciem starych warstw poprzedniej farby. Ilość pyłu i godzin poświęconych na szlifowanie + zajechana szlifierka (na gwarancji) sugerują że tych warstw było sporo i że to nie była farba samopolerująca "miękka" ..

Przed malowaniem antyfullingiem zabezpieczyłem dodatkowo farbą podkładową płetwę sterową i balast.

Na kadłubie nie planowałem wymiany podkładu lub nałożenia nowego, bo ten istniejący wyglądał zadowalająco. Zabieg ten okazał się trafny bo do dziś Oliva na kadłubie bardzo dobrze przylega i się nie łuszczy ani nie odpada, więc w tym wypadku nie było potrzeby usuwania starego i nakładania nowego podkładu. (W tym miejscu rekomenduję stosowanie zaleceń producenta, aby po malowaniu nie było niespodzianek !! czytajcie etykiety i poradniki producenta)

Na część podwodną kadłuba nałożyłem dwie warstwy farby samopolerującej VSE Oliva, na balast i płetwę sterową dołożyłem jeszcze po jednej warstwie dodatkowej czyli po trzy. Prace wykonywałem przy doskonałej pogodzie: ok 18 st, C, sucho i ciepło. Producent zaleca 12 h przerwy pomiędzy malowaniem poszczególnych warstw. Na własne ryzyko postanowiłem skrócić te odstępy czasowe, na oko po godzinie pomalowana każdej warstwy, były one suche i bez problemu mogłem nakładać kolejne warstwy. Skrócenie rekomendowanych czasów przerw pomiędzy malowaniami moim zdaniem nie miały wpływu na efekt końcowy, czy skuteczność farby.

Farbę nakładałem wałkiem welurowym z bardzo krótkim włosiem. Oliva HSE jest stosunkowo gęsta (dużo gęstsza od VC 17 który stosuję od lat) stąd jej wydajność z puszki jest mniejsza niż znanych mi innych farb.

Więc jeśli zaplanujecie zastosowanie tej farby, zaopatrzcie się w większą ilość farby niż dotychczas (inne rzadkie farby).

Gorszą wydajność rekompensuje bardzo dobra cena, Oliva VSE jest prawie dwukrotnie tańsza od Hempla, prawie dwukrotnie tańsza od VC 17 i dwukrotnie tańsza od VC 17 Extra.

Skuteczność na porastanie moim zdaniem jest lepsza niż Hempel i lepsza od VC 17 i porównywalna z VC 17 Extra.

Wyjmując jacht po pierwszym sezonie (część podwodna pomalowana Olivą VSE) na części podwodnej była standardowa dla naszych wód: cienka warstwa „szlamu” bardzo łatwa do usunięcia i pojedyncze drobne skupiska muszelek (standard na naszych akwenach). 

Foto: Bluefin III na kei w Świnoujściu po malowaniu anifoulingiem Oliva VSE


SEZON 2019

Nietypowa sytuacja przydarzyła mi się w sezonie 2019 – o tym poniżej:

Niestety od roku w marinie w której jestem rezydentem  jest bardzo duży problem z usługami dźwigowymi i dostępem do wodowania i slipowania jachtów. Marina nie dysponuje żadną infrastrukturą w tym względzie, a dźwig, który zazwyczaj obsługiwał wodowania od roku jest nieczynny. 

Przyjechałem do mariny na tydzień czasu (mieszkam w Szczecinie) , aby spokojnie przygotować oba moje jachty do wodowania, data wodowania mglista i mało konkretna - jak coś się uda załatwić to wodowanie będzie, jesli nie to jest problem ...

Dzięki inicjatywie i znajomościom kolegów rezydentów, załatwiony został nieoczekiwanie przypadkowy dźwig z jednej z pobliskich budów i umówiony w marinie na niedzielę na wodowanie kilku jachtów.

Zaplanowałem od wtorku: mycie kadłubów, drobne poprawki kosmetyczne, polerowanie i woskowanie, pomalowanie linii wodnych, nałożenie nowych warstw Antifullingu. Itd., do niedzieli planowałem zakończenie prac.

Olivę VSE w kolorze granatowym kupiłem w sklepie farbyjachtowe.pl jeszcze przed wyjazdem do Świnoujścia - planowałem położyć jedną warstwę na kadłub i po dwie na balast i płetwę sterową.

I tu pojawił się Zonk - jestem gapa - zapomniałem, że farba jest gęstsza od VC 17, myślałem, że to co kupiłem starczy na jedną warstwę   nie starczyło pomimo bardzo oszczędnego malowania wrrr 

Pamiętajcie: zawsze lepiej mieć zapas farby, niż w niedzielę, albo w miejscu gdzie nie ma sklepów szukać brakującej puszki.

Malowałem wałkiem welurowym z krótkim włosiem, nałożyłem po dwie warstwy na balast i płetwę sterową i jedną warstwę na kadłub. zacząłem malować kadłub od linii wodnej pasem pół metra w dół, potem część dziobowa i rufowa  i okolice balastu, bo obserwując zużycie farby miałem świadomość że może jej zabraknąć.

Niestety pomimo mega skrajnie oszczędnego malowania pozostały niezamalowane prostokąty w centralnej części podwodnej po obu burtach o powierzchni każda ok. 2 m /na 0,8m .. zabrakło już farby na podmalowanie części pod łapami stojaka i dołu balastu podczas wodowania - wrrrr

Jest środa – pomyślałem do niedzieli dam radę coś załatwić.

W Świnoujściu można zapomnieć o jakichkolwiek jachtowych zakupach, jedyny sklep żeglarski został zlikwidowany.

Mam 2 opcje:

Albo fizycznie jechać do Szczecina (250 km + dodatkowe stracone godziny kiblowania w oczekiwaniu na promy = cały dzień w plecy + spore koszty), albo zamówić farbę w sklepie internetowym z dowozem (tu występuje ryzyko czasowe dostawy)

Wybieram druga opcję: Dzwonię do mojego sprawdzonego i zaprzyjaźnionego sklepu farbyjachtowe.pl i dokonuję sprawnie zamówienia. Sprawa bardzo pilna, do piątku farba ma być u mnie, wodowanie w niedzielę  …. SUPERR

W czwartek otrzymuję wiadomość od kolegów rezydentów, że dźwig będzie w sobotę, a nie w niedzielę i to jedyna opcja w najbliższym czasie … 

Po realizacji zamówienia w czwartek otrzymałem info sms - em że przesyłka została wysłana. W piątek rano kolejny sms tym razem z z firmy kurierskiej, że przesyłka dzisiaj (piątek) będzie dostarczona (w sms-sie zero kontaktu do kuriera, zero szczegółów) – ale SUPERRR, jestem uratowany, Hurra !!!

Kurier się jednak nie pojawia, ani nie dzwoni, wygląda na to, że albo coś się stało, albo po prostu olał mnie.

Po południu próbuję sam ustalić numer do kuriera – bezskutecznie, telefony firmy kurierskiej nie odpowiadają, a ja nie mam czasu godzinami ślęczeć na telefonie - mam zwodowany jacht który trzeba ogarnąć.

W sobotę znowu zero kontaktu z kurierem, podejmuję trudną decyzję o wodowaniu jachtu z niedomalowanym dnem – trudno (widzę w złych wizjach miejsca niedomalowane pełne muszli pod koniec sezonu – horror każdego armatora -  kiedyś już tak miałem) …

PS. Wiele lat temu miałem klienta, który chciał koniecznie przez tydzień pożeglować ze mną w kwietniu. Z uwagi na brak czasu i niesprzyjającą pogodę nie mogłem pomalować przed wodowaniem dna.

Zwodowałem jacht z myślą, że po tygodniu czy dwóch sobie wyjmę, w opisywanej marinie była suwnica i nie było ze slipowaniem żadnego problemu (jacht był malowany sezon wcześniej VC 17). Po tygodniu czy dwóch, po rejsie wyjąłem jacht i tu szok !!! jacht był kompletnie zarośnięty muszlami.

Wracając do Olivy i wodowania:

Muszę wodować , dźwigu w innym terminie już nie będzie i to jedyna opcja, trudno, robię prywatny dwu sezonowy test Olivy VSE :(

Jestem wściekły na marinę za brak dostępności dźwigów i brak możliwości normalnego zaplanowania wodowania, jestem wściekły na firmę kurierską i piszę reklamację poprzez formularz na stronie, jestem też wściekły na siebie, że nie kupiłem puszki więcej w trakcie gdy kupowałem farbę osobiście w sklepie ... wrrrr)

Po mojej reklamacji Eureka: zaginiony kurier kontaktuje się ze mną w sobotę wieczorem :):):) , na pytanie dla czego nie dowiózł przesyłki w piątek odpowiedział: "miał dużo przesyłek i na moją w piątek nie miał czasu" ... , (temat był pilny, gdybym miał do niego kontakt sam bym do niego podjechał :(:(:( )  wrrrrr


FINAŁ TESTU 2019

No i tu koniec naszego testu, na pewno zastanawiacie się jak wyglądało dno po wyjęciu jachtu w sezonie 2019?

Obawiałem się tego momentu i zaniemówiłem jak okazało się, że część podwodna jachtu w miejscach niedomalowanych nie różni się niczym od miejsc pomalowanych przed sezonem, oprócz koloru .. Szok !!!

Tak jak w roku poprzednim: cienki film „szlamu” na kadłubie i miejscami skupiska pojedynczych muszli (muszli nie było w miejscach niedomalowanych !!!) Szok …

Przy dokładnym przyjrzeniu się widać jaśniejszy kolor miejsc niedomalowanych, więc to jedyna różnica.

Farba blaknie z granatowej na niebieską na skutek kontaktu z wodą i UV.

Przypadkowy test zakończony z więcej niż oczekiwałem dobrymi efektami.

Zastanawiam  się czy nie pozostawić niedomalowanych miejsc na kolejny sezon – trzy sezony na jednym malowaniu ???to byłoby coś - co wy na to? (trochę ryzykuję chodowlą muszli) ale może warto?

Polecam wam Antifulling VSE Oliva.

Żeglujcie bezpiecznie i bez glonów ... :)

Test został wykonany przez Krzysztofa Krygiera na jachcie Bluefin III w sezonach 2018 – 2019.

Foto: Jacht Bluefin III jesienią na szczecińskim "Kwadracie"


CHARAKTERYSTYKA PRODUKTU:

Farba przeciwporostowa VSE jest sztandarowym produktem w gamie produktów jachtowych firmy Teknos Oliva. Jest farbą samo polerującą, która uwalnia z powłoki substancje czynne, powoli ulegając rozkładowi .

W przypadku tej farby bardzo istotne jest zrozumienie pojęcia „bazy spoiwowej". Można ją sobie wyobrazić jako „siatkę" z żywicy lub kleju, która trzyma w sobie pigmenty, wypełniacze i środki biobójcze.
Baza spoiwowa farby antyporostowej jest skonstruowana zupełnie inaczej niż w przypadku „normalnych" farb, np. nawierzchniowych, gdzie mówimy o trwałości bazy spoiwowej jako jednym z głównych walorów. Baza spoiwowa farby VSE jest skomponowana tak, żeby w środowisku wodnym ulegała hydrolizie, czyli powolnemu rozpuszczaniu. W ten sposób uwalnia powoli kolejne warstwy substancji czynnych - oddziałuje w ten sposób na mikroorganizmy znajdujące się w wodzie.
Z jednej strony - spoiwo farby ulega samo biodegradacji pod wpływem wody, z drugiej - łódka płynąc i szorując o wodę zmywa i odkrywa kolejne warstwy farby uwalniając substancje czynne. O farbie tej mówi się, że jest „miękka", czy „samo polerująca".
Dlatego w przypadku farby antyporostowej tak istotne jest malowanie kadłuba warstwami w określonej grubości. Tu nie chodzi o pomalowanie dla uzyskania pożądanego koloru kadłuba łodzi. Powłoka antyporostowa, aby długo była efektywna, musi mieć odpowiednią grubość.
Wieloletnie doświadczenia przekonują, że te farby są tak samo efektywne w wodach słodkich jak i słonych. Dobrze zaaplikowana farba antyporostowa, w odpowiedniej grubości powłoki, nie ma prawa porosnąć po jednym sezonie. Pomalowanie kadłuba łodzi jedną puszką antyporostu tylko po to, żeby nadać kolor i minimalną warstwą farby nie jest wystarczająco efektywne w zakresie zabezpieczenia przeciwporostowego.
Natomiast jeśli po sezonie, lub dwóch, powłoka jest już mocno zdegradowana to należy ją usunąć. W zależności od tego w jakim jest stanie, nawet całą, aż do warstwy Optimalu i potem pomalować na nowo.
UWAGA:

Ciekawostki: 

farba kupiona jesienią nie zepsuje się do wiosny. Wszystkie farby Oliva mają 2-3 letni termin przydatności do użycia, wyprodukowano je w tym roku więc na wiosnę nadal będą „świeże",

farbami Oliva można malować w temperaturze +5 st. C., a więc jesienią jest jeszcze dużo czasu na wykonanie prac remontowych na łódce zarówno przed jak i po slipowaniu,
farba przeciwporostowa Oliva VSE nie ma maksimum do wodowania, to znaczy że możesz dno łódki pomalować jesienią i na wiosnę mieć ją gotową do zwodowania.
CO ZYSKUJESZ:

na wiosnę będziesz miał łódkę gotową to zwodowania jak tylko zrobi się ciepło. Pomyśl kiedy inni będą jeszcze szlifować na brzegu, Ty już będziesz cieszył się wiosennym słonkiem na wodzie.


OPIS:

ANTYFOULING VSE - przeciwporostowa farba nawierzchniowa.
Doskonała farba przeciwporostowa, sprawdzona na wielu akwenach zarówno słodkich jak i słonych. Zawiera aż dwa biocydy i dlatego jest skuteczna zarówno przeciwko porostom roślinnym (algi, wodorosty, itp.) jak i zwierzęcym (balanusy, omółki i wszelkie inne skorupiaki). Jeżeli użyjesz tej farby prawidłowo łódka na pewni Ci nie porośnie. Prawidłowo czyli przede wszystkim powłoka musi być odpowiedniej grubości. Jest to farba samopolerująca i powłoka musi być odpowiednio gruba, aby starczyła na cały sezon. Należy przestrzegać wydajności farby z litra (nie malować zbyt cienko) oraz nie rozcieńczać farby, a przed malowaniem dobrze ją wymieszać. Nie można jej stosować na kadłuby aluminiowe z uwagi na zawartość związków miedzi (korozja elektrolityczna). Jedna z lepszych farb przeciwporostowych dostępnych na rynku. 
PRZYGOTOWANIE PODŁOŻA
Może być nakładana bezpośrednio na zmatowiony i odtłuszczony żelkot. Dla uzyskania znacznie lepszej przyczepności zalecane jest nakładanie na farbę gruntującą Uniwin Optimal. Dla optymalnego zabezpieczenia jachtu przed nałożeniem farby antyporostowej należy zastosować podkład epoksydowy. 
APLIKACJA
Natryskowo, wałkiem lub pędzlem.
ROZCIEŃCZANIE DO MALOWANIA
Rozcieńczanie farby do malowania nie jest zalecane ze względu na możliwość utraty właściwości farby. W razie konieczności (zgęstnienie wyrobu) do 3-5%.
Czas schnięcia do następnej warstwy: 12 godz. przy 20°C (dopisek autora: nie zachowywałem tak długiego czasu, malowałem warstwy jedna po drugiej, z odstępami około 30 minut, na oko warstwy były suche i swobodnie można bylo malować kolejne)
Czas do pełnego utwardzenia: 12 godz. przy 20°C
Wydajność z 1 litra w m2: 6 m2
Pojemność opakowania: 0,75 L
Rozcieńczalnik: Oliva 779

Pojemność [l]:0,75

Waga [kg]:1,50

Liczba sztuk w komplecie:1

Katalogowy opis produktu: KLIKNIJ

Jeśli chcecie kupić produkty Oliva - tu znajdziecie listę dystrybutorów - KLIKNIJ


#bluefin
#oliva
#antifouling
#vse
#test_odzieży_i_wyposażenia_żeglarskiego
#portalzeglarski
#sailportal
#PomorzeZachodnie
#społecznik
#ProgramSpołecznik
#KARR

Test samopolerującej farby przeciwporostowej Oliva VSE

back

Kopiowanie i powielanie treści portalu wymaga zgody redakcji Zapoznaj się z regulaminem

 

Zamknij okno [x]

REJESTRUJ

ZAPOMNIAŁEŚ HASŁA?

E-mail:

REDAKCJA SAILPORTAL.PL

bluefin"at"interia.pl

Telefon komórkowy:

+48 601 233 434

Formularz Kontaktowy



Imię i nazwisko
*  E-mail
*  Temat wiadomości
*  Treść wiadomości

* pola obowiązkowe
Aby wysłać formularz wpisz hasło z obrazka
obrazek